poniedziałek, 10 września 2012

AUSTRALIA - FAKTY - CZĘŚĆ 2


GEOGRAFIA
Australia to jedyny kraj, który zajmuje cały kontynent. Ponad 90% powierzchni jest płaska, sucha i jałowa. Na blisko trzech czwartych powierzchni niemożliwa jest uprawa ziemi.

Największe ranczo w Australii (Anna Creek Station) zajmuje powierzchnię 24,000 km2, dla porównania powierzchnia Belgii to 30,000 km2.

Gęstość zaludnienia jest tu zwykle obliczana w kilometrach na osobę, a nie ilość osób na kilometr. Na Australijczyka przypada ok. 336 tysięcy m2, ale 90% ludzi woli gnieść się na wybrzeżu.

poniedziałek, 3 września 2012

AUSTRALIA - FAKTY - CZĘŚĆ 1



POLITYKA
W roku 1954 Bob Hawke zaistniał w Księdze Rekordów Guinnessa - wychłeptał on 2,5 pinta piwa (1,18 litra) w ciągu 11 sekund. Niecałe 30 lat później, 11 Marca 1983 roku został zaprzysiężony na Premiera Australii.

Inny Premier Harold Holt udał się 17 grudnia 1967 popływać na plaży Cheviot, nieopodal Portsea. Nie ujrzano go już nigdy więcej. Zagadka śmierci/zaginięcia pozostaje nierozwiązana. Jedna z teorii mówiła, że został porwany przez chińską łódź podwodną. To wydarzenie wspomina się jako "kąpiel bez potrzeby ręcznika" ("the swim that needed no towel").

czwartek, 9 sierpnia 2012

MINSTER LOVELL



Idąc ścieżką w tunelu tworzonym przez korony drzew czujesz, że prawie każdy zakątek tej krainy kryje jakiś mroczny sekret. Ciemne, deszczowe chmury, chłód, wilgoć i roślinność opasująca splotami korzeni omszałe kamienie wzmagają to wrażenie. Z zieleni wyłania się dach wiejskiego kościoła, potem kremowe wapienne ściany pokryte mchem, stary średniowieczny cmentarz przykościelny. Piętnastowieczny kościół Kenelma, dedykowany saksońskim świętym, ma swoją legendę. Kenelm, syn króla Kenwulfa, został zamordowany, a jego nauczyciel za podszeptem siostry Kenelma ukrył ciało. Wkrótce potem papież odprawiał mszę w bazylice Św. Piotra w Rzymie, a biały gołąb zrzucił mu zwitek papieru na ołtarz. Na nim napisane były wskazówki, gdzie należy szukać ciała. Papież uświetniając cud ustanowił dzień 17 lipca dniem św. Kenelma. Ciało zostało odnalezione i godnie pochowane.

czwartek, 10 maja 2012

WYSPA STAFFA


Gigant Fionn MacCumhaill żył w Antrim nad brzegiem morza (Irlandia Północna). Spokojny żywot zatruwał mu widok za oknem - po drugiej stronie wody, na szkockiej wysepce Staffa, stał dom wroga serdecznego - Benandonnera. Powody wzajemnej animozji pozostają po dziś dzień nieznane, zachodzi jednakże podejrzenie, że obaj smalili cholewki do tej samej gigancicy...

sobota, 18 lutego 2012

MALHAM COVE


Ongiś, czyli nieco dawniej aniżeli onegdaj, Malham Cove był olbrzymim wodospadem. Wody z topiącego się lodowca wrzynały sie w karboński wapień, podcinały go i w rezultacie uformowały klif, wysoki na 80 metrów i na 300 metrów długi. Erozja była bardziej aktywna w centrum, aniżeli na obrzeżach, dlatego powstał zgrabnie przez naturę zaokrąglony amfiteatr. Dziś woda wciąż łatwo znajduje drogę wsród szczelin wapiennych, ale nigdy już nie podnosi się na tyle wysoko, aby uczynić Malham wodospadem, którym byl w epoce polodowcowej. Ostatni raz zaobserwowano wodę spadającą w dół, po silnych ulewach na początku XIX wieku.

środa, 14 grudnia 2011

DIALEKT


Koledzy zwykle kupują lunch w butty vanie. Butty to mniej więcej tyle co sarnie. Butty brzmi podobnie do botty czy batty, ale dwa ostatnie słówka nie oznaczają kanapki, ale tylną część ciała. Zapisałem kilka słówek na tablicy, dziś widnieje tam wiele innych i żadnego "nowego" słówka dopisanego przez życzliwych nauczycieli slangu nie należy używać "na salonach". Dla żadnego z tych słów nie potrafię też znaleźć polskiego odpowiednika, ich znaczenie muszę opisywać całym zdaniem. A jeszcze niedawno wydawało mi się, że język polski jest  bardziej precyzyjny.

W rejonie mówią w scouse (język niezrozumiały dla obcokrajowca) i jedzą scouse. Nieopodal mieszkają brummie i używają dialektu brummie. Ci, którzy używają scouse albo brummie zainstalowali na smartphonach aplikację, która pozwala porozumieć się z tymi którzy mówią w wiganese. Nigdy bym nie pomyślał, że na tak niewielkiej przestrzeni można używać kilku regionalnych dialektów.

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

GOOD MORNING VIETNAM


Na deser pozostała nam Sapa. Górska miejscowość w północnym Wietnamie, która wabi turystów niezwykłej urody krajobrazami (to najlepsze miejsce na spacer między tarasami ryżowymi) i kolorowo przyodzianymi mniejszościami etnicznymi.

Nim się tu dostaliśmy zaliczyliśmy wizytę w znanym już nam Hanoi oraz odwiedziliśmy Hue i Hoi An. W Hue zbawiliśmy tylko kilka godzin, wystarczyło to na poszwendanie się po Cytadeli. W XIX wieku był to główny ośrodek administracyjny w Wietnamie, siedziba cesarza, dam dworu i gromady eunuchów. Podczas wojny Amerykanie celowali w Cytadelę i wyrządzili jej wiele szkód. Ale nawet to, co pozostało jest imponujące. Zdecydowanie warto zajrzeć do Hue.