Temperatura powietrza to ta odczuwalna przez nas, gdy stoimy w słońcu. Przy pomocy satelitów mierzy się temperaturę powierzchni ziemi. Jest ona wyższa od temperatury cyrkulującego nieustannie powietrza. Aby się o tym przekonać wystarczy stanąć w gorący dzień gołą stopą na posadzce otaczającej basen. Różnica jest spora. Skąd ten wstęp? Otóż chciałbym zakomunikować gdzie satelity pomierzyły najwyższą temperaturę ziemi, aby z kolei przejść do głównego tematu związanego z moim ostatnim „wypadem”.
Otóż kilku gości podjęło się analizy danych satelitarnych z lat 2003 do 2009, aby określić najgorętsze miejsce na ziemi. Okazało się, że przez pięć lat spośród siedmiu lat pomiarów najgorętszym miejscem na ziemi była pustynia Lut w Iranie. W 2005 roku pomierzono tam temperaturę 70,7 stopni Celsjusza. Raz jeszcze zaznaczam – to temperatura powierzchni ziemi, a nie powietrza.
Otóż kilku gości podjęło się analizy danych satelitarnych z lat 2003 do 2009, aby określić najgorętsze miejsce na ziemi. Okazało się, że przez pięć lat spośród siedmiu lat pomiarów najgorętszym miejscem na ziemi była pustynia Lut w Iranie. W 2005 roku pomierzono tam temperaturę 70,7 stopni Celsjusza. Raz jeszcze zaznaczam – to temperatura powierzchni ziemi, a nie powietrza.