Historię krajów zatoki perskiej,
szczególnie rozpatrując migracje ludności, dzieli się zazwyczaj
na okres przed odkryciem ropy i po jej odkryciu. Kraje zatoki mają
długą historię interakcji z krajami sąsiadującymi, jeśli chodzi
o handel, wymianę towarów. Naftowy boom lat pięćdziesiątych i
sześćdziesiątych XX wieku wprowadził nowy element –
zapotrzebowanie na siłę roboczą. Z uwagi na rozmiary Kataru,
Kuwejtu czy Emiratów Arabskich oraz niewielką populację tych
krajów, niedostatek rąk do pracy musiał zostać uzupełniony
emigrantami. Źródłem, z którego czerpano i wciąż się czerpie
jest subkontynent indyjski i Azja południowa. Dlaczego właśnie
stamtąd? Może odgrywają się oni na hindusach za historyczne
wpływy?
niedziela, 17 maja 2015
niedziela, 10 maja 2015
KATAR
Napisałem kilka głupot na temat
Kataru, a kraj ten jest mało znany i należałoby zacząć od
jakiegoś wprowadzenia. Co to i gdzie to?
Katar znajduje się w południowo-zachodniej Azji i zajmuje mały półwysep (Qatar Peninsula) „odstający” na północ od półwyspu Arabskiego. Od południa graniczy z Arabią Saudyjską, z pozostałych stron otoczony jest wodami zatoki Arabskiej (Perskiej). Półwysep Katarski jest długi na 160 kilometrów, mniej więcej w połowie jego długości na wschodnim wybrzeżu znajduje się stolica kraju – Doha (ad-dawha oznacza duże drzewo). Zapewne z uwagi na kształt i usytuowanie Katar nazywany jest czasem kciukiem Arabii (Thumb of Arabia). W jakimś tekście znalazłem informację, że pierwszym który użył tego określenia był pewien libijski pułkownik – Muammar Kaddafi.
niedziela, 19 kwietnia 2015
O STOSUNKACH
Bardzo niedawno temu w mieszkaniu naszym, w którym właściwie niczego
nam nie brakowało, przybyło nieco sprzętów, kawusi arabskiej i brazyliańskiej, ręczników i innych dupereli. Otrzymaliśmy je w spadku od Michaela, który w pośpiechu i nie tak jak planował opuścić musiał Katar.
Mike pracował dla tutejszej rządowej organizacji, będąc wciąż na etacie
w swojej brytyjskiej firmie i był odpowiedzialny za duże projekty
infrastrukturalne w Doha. Radził sobie świetnie i dumał czy nie rozstać
się ze swym brytyjskim pracodawcą, bo otrzymywał lepsze finansowo oferty bezpośrednio z Kataru.
Jak to się stało, że wyjechać musiał? Przytaczam opowieść rzeczonego Pana Michała...
ALKOHOL
W upalny wieczór, a wierzcie mi
takich tutaj nie brakuje, chciałoby się osiąść na balkonie z
oszronioną szklaneczką piwa. W tym kraju nie jest to proste.
Nie wolno wwozić alkoholu do Kataru. Zapomnijcie o strefie wolnocłowej na lotnisku i fakcie, że opuszczając Unię Europejską płacicie sporo niższą kwotę. Bagaż jest prześwietlany, alkohol konfiskowany, a Wasze nazwisko może trafić na czarną listę i możecie później mieć drobne kłopoty załatwiając sprawy urzędowe. Paradoksem jest fakt, że alkohol serwowany jest na pokładach samolotów Qatar Airways (flaszkę whisky można też kupić w sklepie bezcłowym podczas lotu), ale nie można w stanie wskazującym opuścić pokładu, ani butelki kupionej na pokładzie samolotu zabrać ze sobą, gdy zostajesz w Katarze.
czwartek, 19 marca 2015
PERŁA
Aż
do początku XX wieku jednym z głównych źródeł dochodu Kataru,
obok rybołówstwa i handlu, był połów pereł. Perłami z regionu
zatoki Perskiej handlowano na świecie od czasu cywilizacji
Mezopotamskiej. Wielki kryzys z roku 1929, a przede wszystkim zalew
rynku tanimi perłami hodowlanymi (pierwsze farmy powstały w Japonii
w 1913), doprowadziły do załamania cen pereł i upadku połowów.
piątek, 13 marca 2015
BEZKRWAWE ZAMACHY
W pierwszych tygodniach sierpnia 2009 roku pojawiła się seria artykułów w arabskich mediach internetowych, sugerujących że w Katarze miała miejsce próba zamachu stanu. Witryny z newsami donosiły o odparciu przez Katarskie władze próby zamachu, która miała mieć miejsce 30 lipca. Według tychże witryn, włączając szanowaną Jordańską gazetę Al-Haqiqa Al-Douliya, emir rozkazał aresztować około 30 oficerów, w tym pięciu wywodzących się z Amiri Guards. Ponadto donoszono, że członkowie panującej rodziny Al-Thani wygrzewający się w Europejskich stolicach na gwałt wracali do Dohy.
poniedziałek, 9 marca 2015
GOŁĘBIE WIEŻE
Gołębie
wieże bywały, a te które się ostały wciąż jeszcze są, typowym
elementem krajobrazu w niektórych rejonach Bliskiego Wschodu.
Zauważa się je również tutaj, choć wieże w Doha nie są
historyczne i zapewne pojawiły się tutaj w nieco innym celu. Moja
teoria brzmi mniej więcej tak: kraj bez barwnej, wielowiekowej
historii stara się za wszelką cenę tę historię wykreować. Stąd
gołębie wieże, istniejące już i bardzo atrakcyjne Muzeum Sztuki
Islamskiej, Msheireb Enrichment Centre ukazujące
„cudowną” przeszłość i niczym nieograniczone ambicje Kataru i
budowane dopiero Muzeum Narodowe Kataru, które prawdopodobnie
przyćmi architekturą wspomniane wcześniej budowle.
Subskrybuj:
Posty (Atom)