wtorek, 5 listopada 2013

THE RACE THAT STOPS A NATION

Melbourne Cup to gonitwa koni, która zatrzymuje kraj (the race that stops a nation). Każdego roku, w pierwszy wtorek listopada dziesiątki tysięcy ludzi obserwuje wydarzenie na torze wyścigów konnych Flemington, a miliony w telewizji. Dzień ten jest dniem wolnym od pracy, niestety tylko w stanie Wiktoria. Dlatego kobitki pracujące ze mną paradują w swoich sunday best kieckach i dziwacznych kapelusikach z tej okazji. 

Od 1972 roku (wtedy Australia przyjęła system metryczny) wyścig rozgrywany jest na dystansie 3200 metrów, wcześniej było to 3218 metrów, czyli 2 mile. W gonitwie biorą udział konie co najmniej trzyletnie.

Wyścig odbywa się w formule handicap race. Oznacza to, że każdy koń dźwiga ciężar uzależniony od jego wcześniejszych osiągnięć i obecnej formy. Im lepszy koń, z tym większym ciężarem musi on się poruszać. To ma służyć wyrównaniu szans koni i podejrzewam zwiększenia emocji i atrakcyjności wyścigu - nie powinno być przewagi kilku długości, ale do samego końca wyścig nos w nos, czy też chrapy w chrapy.

Długi dystans gonitwy i system handicapowy sprawia, że trudno jest wytypować zwycięzcę. Niektórym podoba się idea gonitwy z handicapem, innych to złości. Oto co swego czasu, jakiś kolonialny gryzipiórek pisał o tym pomyśle:
"… to make a handicap the principal event of the turf year is to make a farce of everything that racing stands for. Its effect would be to make any brumby bought out of a mob for 30 shillings the equal of the finest horse in the land. It’s a mad idea, doomed to failure."

Może dzięki temu systemowi Melbourne Cup nie jest wyścigiem elitarnym, ale wyścigiem ludu (tak jak my kiedyś mieliśmy czytaną przez wszystkich Trybunę Ludu). Zapewne tylko po Melbourne Cup możesz spostrzec właściciela konia, który trzymając zwycięski puchar w kartonowym pudle usiłuje złapać taksówkę. A ponoć sytuacja taka miała miejsce w roku 1972, właścicielem konia był Ray Tindler.

Puchar nie jest pucharem przechodnim, pozostaje przy zwycięzcy. Obecne trofeum wykonywane jest przed Hardy Brothers z 34 kawałków złota, wykuwanego ręcznie przez ponad 200 godzin. Podobno bliższa inspekcja pucharu pozwala odróżnić ślady młotka. Od roku 2008 puchar, zawiera 1,65 kilograma 18 karatowego złota i ma wartość 125 tysięcy dolarów. W przypadku nierozstrzygniętej gonitwy, gdy dwa konie wpadają na metę jednocześnie, drugi puchar jest zawsze na podorędziu. 

Podobno podczas pierwszej i drugiej wojny światowej nie grało się turniejów w krykieta, ale jeśli sprawdzicie listę zwycięzców Melbourne Cup w latach 1914-18 i 1939-45 dostrzeżecie nazwiska. Wojna to poważna sprawa, zapewne poważniejsza od końskich wyścigów, ale przywódcy Australii zawsze rozumieli, że tradycja kraju jest zbyt ważna i nie należy jej zaniedbywać.



Uwagę mediów przykuwa też otoczka wyścigów, czyli między innymi "Fashions Of The Field" - moda i nagrody dla najlepiej ubranych. Każda szanująca się elegantka wkłada kapelusz, kapelusik czy też fascinator (słowo oznaczające wymyślne nakrycie głowy, które chyba nie doczekało się jeszcze odpowiednika w języku polskim). Zapewne nie zdajecie sobie sprawy, ale 30 października roku 1965 jest bardzo ważną datą w historii mody. Tego dnia, a był to pierwszy dzień Melbourne Cup, brytyjska modelka Jean Shrimpton, przywdziała sukienkę mini i była to wówczas sensacja. Była Pani Burmistrz Melbourne wspomniała, że "jeśli Jean Shrimpton chce nosić sukienkę 4 cale powyżej kolana w Londynie to jest to jej prywatna sprawa, ale tutaj jest to niedopuszczalne". Rzućcie okiem na poniższy filmik. Według dzisiejszych standardów jest to bardzo skromny strój i zupełnie nie rozumiem oburzenia Pani Burmistrz.


Na koniec trochę statystycznych ciekawostek:

Najwięcej wygranych (koń)
3 – Makybe Diva (2003, 2004, 2005)
2 – Think Big (1974, 1975)
2 – Rain Lover (1968, 1969)
2 – Peter Pan (1932, 1934)
2 – Archer (1861, 1862)

Najwięcej wygranych (dżokej)
4 – Bobby Lewis (1902, 1915, 1919, 1927)
4 – Harry White (1974, 1975, 1978, 1979)

Inne rekordy
Najlepszy czas zwycięzcy – 3.16.30 Kingston Rule (1990)
Największa przewaga zwycięzcy – 8 długości Archer w roku 1862 oraz Rain Lover w 1968
Największy cięzar niesiony przez zwycięskiego konia – Carbine w 1890 - 66 kg, Makybe Diva największy ciężar niesiony przez klacz - 58 kg w 2005
Największy ciężar niesiony przez startującego konia - Phar Lap - 68 kg w 1931, ukończył wyścig na 8 pozycji
Największe wygrane w zakładach – trzy konie wygrały przy zakładach 100–1: The Pearl (1871), Wotan (1936) and Old Rowley (1940)
Najmniejsza wygrana w zakładach – Phar Lap at 8/11 w 1930.
Najwięcej koni uczestniczących w gonitiwe – 39 (1890)
Najmniejsza liczba koni uczestniczących w gonitiwe – 7 (1863)
Najwięcej prób – Shadow King usiłował sześciokrotnie w latach 1929 -1935 zdobyć puchar. Kończył wyścig jako 6, 3, 2, 3, 2 i 4.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz