niedziela, 11 listopada 2012

PUSTYNIA PINNACLES


Jadąc do Austalii nie bardzo byłem świadom jak wygląda Perth i czego należy się po mieście spodziewać. Miasto jak miasto – kupa betonu, szkła i ludzi. Wiedziałem natomiast, że muszę zobaczyć Pustynię Pinnacles. Chwilkę to trwało, ale doczekałem się. Nie myliłem się, jest to kolejna pozycja na naszej liście "miejsc magicznych" oraz kolejny dowód na to, że świat jest piękny, a natura najlepszym rzeźbiarzem. W głowie się nie mieści, ale miejsce było właściwie nieznane aż do lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku.







Pustynia Pinnacles położona jest w Parku Narodowym Nambung, trzy godziny na północ od Perth wzdłuż zachodniego wybrzeża, nieopodal miasteczka Cervantes (z ulicami Sevilla, Majorca, Iberia itd).

Wyobraźcie sobie tysiące wapiennych świadków-ostańców osiągających wysokość do 4-5 metrów, wystających z piasku. Jedne mają kształt smukłych, nieco postrzępionych kolumn, inne przypominają nagrobki. Po dziś dzień powstanie Pinnacles Desert jest zagadkowe, kilka teorii tłumaczy powstanie form. Stosunkowo proste wytłumaczenie oferują nam przekazy Aborygenów - według jednej z legend każda wapienna wieżyczka to wróg zamieniony w kamień. Teorii naukowych jest nieco więcej, dziś największą popularność zdobywa poniższe tłumaczenie...

Wapienie tworzące wszystkie wymyślne formy na powierzchni pustyni są pochodzenia eolicznego, czyli powstały z materiału przywianego przez wiatr i uformowanego w wydmy.  Innymi słowy – ostańce na pustyni to pozostałości scementowanych wydm. Materiał budujący wapienie to fragmenty muszli. Uważa się, że duża obfitość materiału organicznego budującego wapienie ma związek ze zlodowaceniem (80-20 tysięcy lat temu), kiedy to poziom morza opadł jakieś 100 metrów i odsłonił w ten sposób połacie szelfu, który był źródłem materiału organicznego. Poza fragmentami muszli, wapienie mają sporą domieszkę kwarcu pochodzącego z wietrzenia skał kontynentalnych.






W zachodniej Australii można wyróżnić trzy stare, równoległe sytemy wydm, ukazujące zasięg dawnych linii brzegowych.  Najstarszy z nich, znany jako system wydm Spearwood, najbardziej oddalony od dzisiejszego wybrzeża, charakteryzuje się żółtawymi i brązowawymi piaskami. W plejstocenie panował w Zachodniej Australii  klimat śródziemnomorski – chłodne, mokre zimy i gorące lato. W zimie deszcz (który jest lekko kwaśny) przesączając się przez piasek rozpuszcza niewielkie ilości węglanu wapnia. Gdy wydma wysycha latem, węglan wapnia wytrąca się wokół ziaren piasku w niższych poziomach wydm, wiążąc je ze sobą i ostatecznie tworząc twardą skałę wapienną, znany jako wapień Tamala (wapienie Tamala rozciągają się wąskim pasem przez ponad 1000 kilometrów wzdłóż zachodniego wybrzeża Australii, od Shark Bay na północy, aż po Albany na południu). W tym samym czasie, trwa wegetacja roślinna na powierzchni, tworzy się szata roślinna, korzenie roślin wspomagają rozwój warstwy ziemi i  humusu powyżej twardej warstwy węglanowej.

Gdy dochodzi do spękań twardej warstwy węglanowej, wdzierają się w nie korzenie roślin, sączy się w nie woda, miękka skała znajdująca się poniżej twardszej czapy jest wymywana, a wolne przestrzenie wypełniane są piaskiem. Następnie mamy do czynienia z długotrwałą erozją, trwającą póki przetrwały tylko najtwardsze ostańce, potem wiatr przedmuchał piasek i ... mamy cud natury pod tytułem Pinnacles Desert.






Tysiące lat zajęło uformowanie Pinnacles, wydaje się że stosunkowo niedawno bo zaledwie kilka tysięcy lat temu zostały one odsłonięte. Znajduje się na pustyni pozostałości po Aborygenach datowane na 6 tysięcy lat, choć nie ma żadnych przesłanek wskazujących, że zamieszkiwali oni te tereny ostatnimi czasy. Na podstawie tego wysnuto wniosek, że Pinnacles były odsłonięte około 6 tysięcy lat temu, potem zostały przykryte piaskiem i ponownie odsłonięte nie dawniej niż kilkaset lat temu. Ten proces można zaobserwować dziś – wieją tu głownie południowe wiatry, odsłaniające Pinnacles w północnej części pustyni i zasłaniające te na południu. Nie ulega wątpliwości, że to co kilka dni temu cieszyło nasze oczy w przyszłości zniknie pod piaskiem.

Na zdjęciach, to co ujrzeliśmy po drodze (cztery przykłady fauny, jeden nieznany nam jeszcze z imienia flory) oraz pustynia.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz